Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 13 lutego 2012

Gwałtwony koniec bajkowej historii...

Stało się...
Nie wiem jeszcze dlaczego i w jaki sposób, ale moja córeczka...odeszła.
Nie tylko ode mnie, ale też od rodziców, od nauki, od tego popieprzonego świata...
Czy jest jej tam lepiej? Nie wiem...
Nie wiem też czy znajdę jeszcze tak oddaną córeczkę jaką była ONA...
Chwilowo blog pozostanie w zawieszeniu, do czasu spotkania tej właściwej (a nie pseudo) córeczki...
Na marginesie dodam, że nie szukam zamiennika, nie porównuję i nie szukam na chwilkę!
Dziękuję tym, co czytali naszą historię...
T.